Patrzysz na posty znalezione dla hasła: liczba atomowa





Temat: pRoMocJa ! ALcHeMia DuChA ! ClArK
pRoMocJa ! ALcHeMia DuChA ! ClArK
H - He - Li - Be - B - C - N - O - F - Ne - Na - Mg - Al - Si - P - S - Cl -
Ar - K - Ca - Sc - Ti - V - Cr - Mn - Fe - Co - Ni - Cu - Zn - Ga - Ge - As -
Se - Br - Kr - Rb - Sr - Y - Zr - Nb - Mo - Tc - Ru - Rh - Pd - Ag - Cd - In -
Sn - Sb - Te - I - Xe - Cs - Ba - La - Ce - Pr - Nd - Pm - Sm - Eu - Gd -
Tb - Dy - Ho - Er - Tm - Yb - Lu - Hf - Ta - W - Re - Os - Ir - Pt - Au - Hg -
Tl - Pb - Bi - Po - At - Rn - Fr - Ra - Ac - Th - Pa - Np - Pu - U - Am -
Cm - Bk - Cf - Es - Fm - Md - No - Lr - Rf - Db - Sg - Bh - Hs - Mt - Uun -
Uuu

===========================================================================

symbol Ag
nazwa angielska silver
nazwa łacińska argentum
grupa 11 (I poboczna) - miedziowce
liczba atomowa 47
masa atomowa 107,8682u
konfiguracja elektronowa 1s22s2p63s2p6d104s2p6d105s1
występuje w postaci izotopów 107Ag (51,8%), 109Ag (48,2%)
temperatura topnienia 960,8oC
temperatura wrzenia 2140oC
gęstość (20oC, 1013,25hPa) 10,5g/cm3
stopnie utlenienia w związkach +1, rzadziej + 2 i +3
elektroujemność (Pauling) 1,9
elektroujemność (Allred) 1,42
===============================================================

chemia.panoramix.net.pl/uklad/index.html
HHe - LiBeB - CNOF - NeNa - MgAl - SiP - S - ClArK - CaScTiVCr - MnFe -
CoNiCu - ZnGaGeAs - SeBrKrRb - SrYZrNb - MoTcRuRh - PdAg - CdInSn - Sb -
TeIXeCs - BaLa - CePrNd - PmSmEu - GdTbDyHo - ErTmYb - LuHf - TaWRe - OsIr -
PtAuHg - TlPb - BiPo - AtRn - FrRa - AcThPa - NpPu - UAmCm - BkCfEs - FmMd -
NoLrRf - DbSgBhHs - MtUunUuu Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Kto mi kradnie moją rodość?
Nutka,czego płaczesz? Nikt Ci Twej radości nie kradnie!
Przecie gadasz ze swoją radością na F.,podziwiasz swoją radość,szanujesz
swoją radość,nie wal głupa! Liczba atomowa Twojej radości,
to jak się nie mylę 52,no nie?
hej! Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: NeoStrada MAC (512 Kb/s) [troche lemerskie]
cza@imgroup.com.pl (Czarek Kietlinski) wrote in <B9643B95.7F90%
cza@imgroup.com.pl:

/ciach...


Dial-up? Zartujesz? To po co mi neostrada?


Juz Ci tlumacze. W przeciwienstwie do "starej" Neo, Neostrada+ bazuje na
protokole PPPOE czyli PPP over Ethernet. PPP to protokol uzywany do
zestawienia polaczenia po liniach telefonicznych, a PPPOE to taka hybryda
ktora zastosowano w Neo+. Takiego protokolu nie ma standardowo w zadnych
systemach operacyjnych, wiec trzeba go znalezc i zainstalowac. Na szczescie
w konfiguracji jest prosty. Majac zainstalowany protokol laczysz sie tak
jak przez modem telefoniczny (czyli np. w Windows uzywajac polaczenia dial-
up), zamiast numeru masz wpisana nazwe urzadzenia po drugiej stronie,
weryfikowana jest nazwa uzytkownika i haslo i ...juz jestes polaczony
i mozesz korzystac z Internetu.


No fajnie ale ja z systemem Windows nie mam NIC wspólnego :| wiec moja
wiedza poszezrzyla sie jedynie o wieksza niechec do Windows :|


A ja nie znam OS X'a ani Linuxa :-)


Nic do Mac OSX tam nie znalazlem jedynie jezyk "czarnej-magii" ktory nic mi
nie mówi:


/ciach.../

Wywnioskowalem, ze skoro X jest systemem bazujacym na Unixie to powinno
byc mozliwe uruchomienie czy skompilowanie na nim ktoregos z dostepnych
w Internecie protokolow PPPOE... Ktos znajacy sie na rzeczy musialby Ci
pomoc... ja nie mam na ten temat zielonego pojecia.

/ciach.../


Jakby cos jeszcze bylo o liczbie atomowej cynku to tez by mi nie
przeszkadzalo bo i tak nie wiem o co chodzi... :( Teskt sie zaczyna
slowami "pod Linuxem" - koniec czytania logicznie podchadzac... Pewnie sa
magicy którzy potrafia cos dziubnac w aplikacji Linuxowej by im dzialala
pod X-em ale ...nie ja.


j.w.
Liczba atomowa cynku to 30 :-)


Tak czy inaczej dzieki za próbe pomocy - z miejsca nie ruszylem. Moze
ktos inny i niekoniecznie jezykiem programistów etc. Konkretnie: nazwa
aplikacji, czynnosci, tipy, uwagi etc.


Jakbym to wiedzial - powiedzialbym Ci od razu. A tak - naprowadzam Cie
tylko we wlasciwym kierunku...


Skoro piszesz ze masz Neo+ (512 Kb) to jak Ci chodzi (jak uruchomiles) to
pod Makiem? Bo wspomniales "ze pod 8.6 to etc. etc." Jest szansa na
konkrety? Czy jednak na MACu po prostu tego nie ruszyles...


Nawet nie probowalem - sprzedaje Maka. Bez problemu dzialala na nim
zwykla Neo - bezposrednio jak i wspoldzielona przez PC. Podejrzewam, ze
teraz tez by dziala - ale tylko za posrednictwem PC :-)

Pozdrawiam,
Wojtek

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Promieniowanie rentgenowskie w wojskowych radarach ?


On Tue, 15 Oct 2002 19:17:15 +0200,  sfdsds wrote:
| wracajac do lamp "radarowych" (generacyjnych) to nie maja one prawa
| promieniowac X-ami nawet szczatkowo , gdzyz przez przypadek musialaby byc
| przylaone do nich zbyt duze napiecie (wogole nie te rzedy wielkosci) , po
| prostu X-y maja zbyt duze energie w porownaniu do mikrofal i w "widmie"
nie
| sasiaduja z nimi - jaest miedzy nimi przepasc, a z powietrza to X-y sie
nie
| wezma , jezeli nawet bedzie ciut mniej energii to nie bedzie zadnych
X-ow,
| po prostu w takiej lampie (np. w klistronie) X-ow fizycznie wytworzyc sie
| nie da.

Energii na kwant to faktycznie jest przepasc roznicy.
Ale sam klistron czy magnetron - jakim napieciem zasilany ?
A lampa obrazowa ?


niech bedzi - mamy lampe obrazowa 25kV
nie zapominaj o wspolczynniku konwersji elektronow na promieniowanie
hamowania - rzedu 1%
nawet podam Ci wzor (zapewne uproszczony) na sprawnosc konwersji:
fi=5,77*10^(-4)*Z*Ek^2

gdzie
fi - jednostkowy strumien energetyczny promieniowania hamowania na 1
elektron (wyatarczy pomnozyc przez liczbe elektronow i mamy  caly strumien
promieniowania hamoawania)
Ek - energia kinetyczna elektronow
Z- strednia liczba atomowa materialu tarczy

"tarcza w lampie obrazowej" ma mniejsza Z niz  tarcza wolframowa
jak widac ze wzoru sprawnosc konwesji gwaltownie maleje ze spadkiem Ek
elektronow
np dla elektronow o energii 5MeV sprawnosc wynosi okolo 5%, (Ek^2 =
25*10^12)
to dla 25kV   fi bedzie bardzo bliskie zera  (poniewaz Ek^2=6,25*10^8 to fi
bedzie 10 000 razy mniejsze)

NAJWAZNIEJSZE jest wlasnie to iz ilosc kwanow promieniowania X jest
proporcjonalna do napiecia na lampie ale W KWADRACIE!!!!!!!

z tego strumienia potem mamy tylko bardzo nieliczna grupe fotono ktorym
udalo sie osiagnac te 25eV (charakterystyka ilosci fotonow o okreslonej
energii opada prawie liniowo w skali logarytmicznej -tzn fotonow o nizszych
energiach jest rzedy wielkosci wiecej niz fotonow o energiach 25eV) (dlatego
promieeniowanie rentgenowskie w radiomedycynie sie filtruje odpowiednimi
foliami metalowymi - zeby wyciac promieniowanie miekkie z widma)

fotony te promieniuja izotropowo (lub prawie izotropowo) wiec jescze mniej z
nich dociera do nas (bo jedank zajmujemy tylko kawalek ich kata brylowego
emisji)

potem mamy oslabianie fotonow w bance szklanej (jak ktos tam mowil ze szkla
olowiowego) o gruboscki kolo 1cm

fotony te sa pochlaniane tam ze spawnoscia e^(u*d)
d- dlugosc drogi, lub grubosc
u-liniwy wsp pochlaniania dla fotonow X o okreslonej dl fali (niestety wzoru
nie pamietam - zalezy w akzdym razie od Z)(znalazlem wartosci d dla wody i
hydroksyapatytu)
zalezy on (u) bardzo silnie od energii fotonow promieniowania hamoawania -
im mniejsze tym silniej jest pochlaniane (czyli niskie energi sa duzo
silniej odfiltrowywane niz wyzsze) wynika to z przekroju czynnego na
odzialywanie (wzoru wlasnie nie pamietam) - czyli prawdopodobienstwa
oddzialywania fotonu z materia (np. czastki o baaaaaaaadzo wysokich
energiach  przealtuja przez nas i przez cala ziemie wogole z nimi nie
odzialywujac)

potem jeszcze te fotony musza przeleciec prze powietrze (tez pochlaniane jak
powyzej aczkolwiek u - o wiele mniejsze, d troche wieksze)

wiez z wiazki ktora powstala na poczatku, zostalo juz troche tych fotonow o
wyzszej energii (a przypominam ze bylo ich malo)

i na koncu trafiaja w nas - ile ich jest? baaaaaaaardzo malo - na pewno nie
tyle zeby mozna bylo od nich umrzec (czy chociaz zaszkodzic) jak to ktos
sugerowal


Do jakiej energii sa rozpedzone elektrony ktore trafia w anode?

A miedzy 2kV a 25kV to juz nie ma takiej przepasci roznicy ..


dla mnie jest , jezeli klistron zasilany jest np 2kV - to nie jest to 25kV i
z nikad sie nagle nie zrobi 25kV

pzdr tomek

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: chemia
Prosze o pomoc w rozwiazaniu powyzszego testu.Na
sobote 24.06.2000 przed poludniem.

1. Sklad % pierwiastkow w chlorku potasu wynosi:
a) 39% potasu i 61%  chlorku
b) 52,3% potasu i 47,7% chloru
c)61% potasu i 39% chloru
d) 47,7% potasu i 52,3% chloru
2. Masa atomowa jest to
a) liczba atomowa
b) masa jednego atomu wyrazona w gramach
c) masa sredniego skladu izotopowego atomow
danego pierwiastka,
 wyrazona w jednostkach masy atomowej
d) liczba masowa
3. Jesli dwa pierwiastki tworza ze soba dwa lub
wiecej zwiazkow chemicznych, toich ilosci
wagowe pozostaja do siebie w stosunku okreslonym
przez niewielkie liczby calkowite -
jest to prawo:
a) Bertholleta
b) Daltona
c) Prousta
d) Einsteina
4. Interpretacja molowa rownan chemicznych
pozwala na:
a) zastosowanie skali mikroskopowej do obliczen
b) poslugiwanie sie zaokraglonymi wartosciami mas
czasteczkowych i atomowych
c) wyrazenie mas substratow lub produktow w
jednostkach SI
d) zadna odpowiedz nie jest poprawna
5. Wodorotlenek glinu jest otrzymywany w wyniku
reakcji:
 a)Al2O3 + 3H2O &#61614;&#61490;&#61505;l(OH)3
b) AlCl3 + NH4OH &#61614;Al.(OH)3
c) 2Al. + 3H2O&#61614;&#61472;Al.(OH)3 + 3H2
d) Al. + 3NaOH&#61614;&#61472;Al.(OH)3 + 3Na
6. Jeżeli masa atomowa tlenu wynosi 16 u, to masa
jednego atomu tlenu jest rowna:
a) 15,9994g
b) 6,02 * 10-23g
c) 16g
d) 2,66 * 10-23g
7. Objetosc powietrza ( o zawartosci 20% tlenu ),
jaka jest potrzebna do spalenia 500 dm3 gazu
wodnego o skladzie objetosciowym: 50%H2, 40%CO, i
5%N2 wynosi
a)225 dm3
b) 100dm3
c) 1,125 m3
e) 250 dm3
8. Jaka objetosc zajmie gaz po oziebieniu o 70K ,
je li w temp. 350K pod cisnieniem 746 hPa
zajmuje objetosc 500cm3
a) 400cm3
b) 44,5cm3
c) 625cm3
d) 5617cm3
9. Dwutlenek wegla jest:
a) produktem niepelnego spalania, przy
dostatecznym doplywie tlenu. Jest gazem lzejszym
od powietrza ok. 0,96 razy , bezbarwny i bez
zapachu,
b) produktem pelnego spalania, przy dostatecznym
doplywie tlenu. Jest gazem ciezszym od powietrza
ok. 2,5 razy, tworzy mieszanine wybuchowa i bez
zapachu
c) produktem pelnego spalania, przy dostatecznym
doplywie tlenu. Jest gazem ciezszym od powietrza
ok. 1,5 razy, bezbarwny i bez zapachu
d) produktem pelnego spalania, przy dostatecznym
doplywie tlenu. Jest gazem lzejszym  od powietrza
ok. 0,75 razy o barwie ciemnej i ostrym zapachu.
10. Roztwor jest nienasycony:
a) gdy jego iloczyn jonowy jest mniejszy od
iloczynu rozpuszczalnosci
b) gdy jego iloczyn jonowy jest wiekszy od
iloczynu rozpuszczalnosci
c) gdy jego iloczyn jonowy jest rowny iloczynowi
rozpuszczalnosci
d) niezaleznie od korelacji wartosci iloczynu
jonowego i iloczynu rozpuszczalnosci.

Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: 8 pytań o krystalografię
Witam, mam takie pytania odnosnie tego "działu" chemii :) Otóz nie moge
znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na kilka pytań i byłbym wdzięczny za
pomoc :). Oto one: {może być więcej niż jedna poprawna odpowiedź}
1) czy promieniowanie rentgenowskie powstaje w chwili zahamowania
  a)protonów
  b)elektronów
  c)neutronów

2)Czynnik struktury jest:
  a) Funkcją gęstości elektronowej
  b) jest zależny od rodzaju atomów w krysztale
  c) zależy od symetrii cząsteczek

3)drgania termiczne atomów
  a)powoduja zmiany czynników atomowych-bardzo utrudniaja określenie
struktury krystalicznej
  b) mają wpływ na pozorny kształt atomów upodobniając je do elipsoid
obrotowych
  c) są przyczyną wzrostu liczby parametrów opisujących kryształ

4)Kryształy idealne są to:
  a)kryształy nadajace sie do pomiarów intensywności
  b) nie posiadające ekstyncji pierwotnej i wtórnej
  c)posiadające ogromną ekstyncję pierwotną
  d) posiadajace tylko wtórna ekstyncje

5)Liczba refleksów mierzona na dyfraktometrze zalkezy od:
  a) parametrów kom.órki elementarnej
  b) czynnika Lorentza
  c) objętości kryształu
  d) kata teta
  e)rodzaju promieniowania
  f) symetri zwiazku chemicznego

6)Kryształy enoncjomorficzne
  a) krystalizują w grupach centrosymetrycznych 4(1) I 4(3), 6(1) I 6(5)
{liczby w nawiasach to indeksy dolne}
  B) MUSZĄ MIEC IDENTYCZNE WSZYSTKIE REFLEKSY
  c)maja strukture izomorficzna
  d) moga sie roznic miedzy soba intensywnoscia kilku refleksow
  e)maja rozny sklad jakosciowy ale jednakowa budowe

7)Wskaż poprawne stwierdzenie :czynniki atomowe rozpraszania:
  a) opisuja rozpraszanie promieniowania rentgenowskiego przez elektrony
rdzeni atomowych pierwiastkow
  b) dla wyższych kątów deta nie zależa od długości fali
  c) zaleza od stop0nia jonizacji pierwiastka
  d) dla deta =0 są równe liczbie elektronow w atomie
  e) są rózne dla róznych izotopów

8)Wskazać nieprawidłowe stwierdzenie
  a) czynnik atomowy jest funkcja w przedziale od ) do Z (liczba atomowa)
  b) przy wyższych katach deta czynnik atomowy jest zalezny tylko od
elektronow walencyjnych
C) izoelektronowe jony roznych pierwiastkow maja identyczne czynniki atomowe

8)Wskazać nieprawidłowe stwierdzenie
  a) czynnik atomowy jest funkcja w przedziale od ) do Z (liczba atomowa)
  b) przy wyższych katach deta czynnik atomowy jest zalezny tylko od
elektronow walencyjnych
  C) izoelektronowe jony roznych pierwiastkow maja identyczne czynniki
atomowe

Wielkie dzięki za pomoc :)

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Fale gamma i lusterko
dnia 24.04.2006

Kazek Kurz:


| zartujesz sobie. Pzreciez to wynik dyfrakcji i interferencji a nie odbicia
| od powierzchni czegokolwiek
| Skrót myslowy z dziedziny optyki.
To i optyki nie znasz i nie rozumiesz? pewnei nie wiesz ze optyka
geometryczna
jest PRZYBLIZENIEM optyki falowejk,  a nie odwrotnie?


Powiedz mi, czy uzywajac skrótu z dziedziny optyki w dziedzinie
optyki piszac o odbiciu Brewstera zrobilem blad formalny?
A jesli nie to po co tyle piany?
Przyklad powyzej oraz ten z wodorem dowodzi, iz dyskusa z toba za
czesto sprowadza sie do szermierki definicjami pojec,
niepotrzebnego budowania barier tam, gdzie ich nie ma i uczestniczenia
w rejteradach broniacych poprzednich Twoich postów, niezaleznie czy
prawdziwych czy bzdurnych.
Wydaje mi sie, ze Twój ulubiony jezyk to ten w którym sie kogos
sprowadza sie do parteru zarzutami braku wiedzy czy tez
nieprzynaleznosci do klanu rezimowców. W kazdym poscie musze
czytac osobiste wycieczki w moim kierunku. Jest to dla mnie meczace
i próbuje na to nie reagowac, bo rozumiem, ze srodowisko,w którym
sie obracasz przyzwyczailo Cie do tego typu (braku) kultury
dyskusji. Ale czy naprawde nie stac cie na zmiane postawy? Jesli
nie na twórcza to przynajmniej na kontrukcyjnie krytyczna? W
przeciwienstwie do tej jaka pokazujesz...


| Kwestia pzrekrojow czynnych i struktury krystalicznej.
A po co mam to mowic? Kwestia jakie one sa i od cego zaleza jest bardziej
zlozona niz ci sie wydaje i teoretyczne wyjasnienie jak fale gamma
odzialywuja z jadrem atomowych jest bardzo zlozona.


[..ciach..wycieczki]


fizyka nie polega na wyszukaniu wzoru i go
zastosowaniu. Fizyka wymaga znajomosci zakresu stosowalnosci roznych
podejsc, i osobie nieznajacej calosci zagadnieia ( jak mnie) bardzo
trudno jest ocenic ktore elementy zjawiska sa gdzies istotne a ktore


To za pewne da sie skrócic w 3 slowach: nie wiem dlaczego.

Aby zakonczyc watek  o olowiu i bizmucie. Przekrój czynny
pierwiastków rosnie wraz z liczba atomowa jednak az do 5 potegi,
czyli przekrój czynny rosnie ze wzrostem liczby protonów poniewaz
staja sie decydujace interakcje miedzy protonami, których to
liczba interakcji powinna wzrastac kombinacyjnie (dzielone przez
dozwolne kwanty) . Gdyby tak bylo to przekrój czynny generowany
bylby przez szerkokie spektrum drgan i oddzialywan miedzy protonami
.

Przekrój czynny dla zderzenia np. gamma zalezy równiez odwrotnie od
energii czasteczki, czyli stosunku energii atomu(reprezentowanego
przez liczna atomowa) do energii zderzenia (w odpowiednich
potegach).
Wiemy skadinnad, ze czujniki promieniowania gamma wzmacniaja swoja
czulosc, jesli w poblizu umiescic cewke albo jakies
oscylujace pole em.
Zakladam, ze jadro (np. gazu w czujniku neonowym) absorbujac kwant
energii zewnetrznego rezonansowego pola em, zwieksza swój stan
energetyczny. Tym samym zwieksza stosunek energii jadra do energii
potencjalnego zderzenia, czyli przekrój czynny na dowolne zderzenie.
Wydaje sie wiec, ze im wiecej energii dostarczymy naszemu lustru
tym lepiej.

Jesli nie ma watpliwosci do zasadnosci wzbudzania przez np.
oswietlenie jakims innym miekszym gamma, albo ogólnie innymi
promieniowaniami em to zastanówmy sie czy obecnosc materialów
spowalniajacych em (tj. o wysokiem przenikalnosci mag lub elktr)
pomaga czy nie temu procesowi wzbudzania?
Zakladamy, ze prawdopodobie nie uda sie znalezc natruralnego
materialu dla którego stala magnetyczna dla czestotliwosci gamma
jest znaczaca - jak slusznie zasugerowal Kazek. Wiec wplyw
wysokiej przenikalnosci na fale gamma jest pod znakiem zapytania.
Ale wciaz jest oddzialywanie wysokiej przenikalnosci magnetycznej
na promieniowanie pobudzjace-oswietlajace nasze lustro, które to
promieniowanie mozemy dobrac dowolnie np. z wielu czestotliwsci.
Wiec pytanie czy kwant energii promieniowania pobudzajacego jadra
np. stali, dociera don skrócony przenikalnoscia magntyczna tejze
stali? I czy w takiej formie moze byc przyjety przez pozostale
budulce lustra (srebro albo olów)??

Rozwiniecie zagadnienia oswietelnia fala em wzgledem kierunku, az
do polaryzacji drgan laserem tez - mysle - daloby dobre wyniki.
Moze ktos mi pomoze?

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Godel


"Karol Palka" <xju@kki.net.plwrote:
Ad.1 -
[ciach]
Ad.2 & Ad.3 & Ad.4
[ciach]

proszę o komentarz do powyższego

Karol Palka        pal@kki.net.pl


Zgadzam sie z wypowiedziami, ktore wycialem. Sa przypadki, kiedy blad
jest ewidentny - logiczny czy matematyczny. Sa przypadki, kiedy
jedynym bledem jest stosowanie scislych metod do nieokreslonych pojec.
Uwazam, ze pouczajace jest wyszukiwanie przyczyn wystapienia bledu.

Typowa anegdota o chemiku, twierdzacym, ze obalil matematyke:
Jesli zmieszac 1 litr alkoholu C_2H_5OH z jednym litrem wody, to
otrzyma sie nie 2 litry mieszaniny (handlowa nazwa: wodka), a ok. 1,8
litra. Jesli zmieszac litr chloru Cl_2 i litr wodoru H_2 i oswietlic
mieszanine, to (pomijajac wybuch) w wyniku powstanie 1 litr gazu.
Chemik twierdzi na tej podstawie ze 1+1 = 1,8 lub 1+1=1 w zaleznosci
od warunkow.
Oczywiscie jest to rownie sensowne, jak swierdzenie, ze 1+1=1 bo
mieszajac kolor zolty z niebieskim (dwa kolory) otrzymamy kolor
zielony (jeden kolor). Matematyczne prawo 1+1=2 odnosi sie do liczb; w
naukach scislych liczby przyporzadkowuje sie najrozmaitszym zjawiskom,
rzeczom, i tp. Niektore z tych przyporzadkowan sa (w granicach
dokladnosci pomiaru) addytywne, tzn. jesli rzeczy/zjawisku X odpowiada
liczba x, a rzeczy/zjawisku Y odpowiada liczba y, to polaczeniu
zjawisk/rzeczy X i Y odpowiada liczba x+y. Inne nie sa - liczba
atomowa mieszaniny dwoch pierwiastkow wcale nie musi byc suma liczb
atomowych skladnikow. Ale (dla chemika z waga szalkowa) masa
chlorowodoru otrzymanego z 1 litra chloru i jednego litra wodoru jest
suma mas uzytego w reakcji chloru i wodoru. Natomiast objetosc nie
jest addytywna.
Ale gdyby masy zaczal porownywac fizyk, stwierdzilby, ze masa
chlorowodoru jest mniejsza od sumy mas chloru i wodoru - mniejsza o
energie wiazania chemicznego. Z jego punktu widzenia masa nie jest
addytywna.
Obliczajac mase chlorowodoru tak, jak objetosc: 1+1=1 chemik popelnia
blad matematyczny i zupelnie niezalezny od niescislosci definicji.
Tego typu bledem jest zalozenie, ze skoro istnieja rozne stopnie
doskonalosci, to musi tez istniec najwyzszy. Obliczajac objetosc
chlorowodoru "matematycznie" jako 1+1=2, obliczjacy popelnia blad
logiczny? matematyczny? chemiczny? - zaklada milczaco, ze objetosc
jest addytywna. Mozna nie przygladac sie temu bledowi i oswiadczyc, ze
wzial sie on z zastosowania matematyki w sytuacji nieprecyzyjnych
pojec i niedokladnych pomiarow. Czy to oswiadczenie jest wyczerpujace
i wyjasnia wszystko? Nie, nic nie wyjasnia, jast bezuzytecznym
truizmem.
Patrzac na "argumenty filozoficzne" mozna latwo wskazac bledy logiczne
i mozna natrafic na subtelniejsze kwestie. Czasami warto sie nad nimi
zastanawiac, ale... daleko nie zawsze.

Z powazaniem
Marek Szyjewski

                 My, samotnicy, powinnismy trzymac sie razem!

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: stosunki uczeń - nauczyciel
Rzadko zdarza mi się czytać wypowiedzi, z którymi tak dokładnie się zgadzam.
Jestem nauczycielem z długim stażem i widzę, jak powoli i nieubłaganie szkoła i
jej potrzeby spychane są na margines. Dyskusje, najczęściej wywołane jakąś
rzeczywiście bulwersującą sprawą, urywają się po opadnięciu pierwszych emocji.
Ciągle słyszymy o reformach. Ale nie każda zmiana jest reformą. Ostatnia z nich
to było dobicie oświaty. Za ogromne pieniądze zmieniliśmy bezmyślnie całą
strukturę edukacji, ale nie określiliśmy zadań szkoły na tyle konkretnie, by
wiadomo było, po co się do niej chodzi. Ciągle za niepoprawne uchodzi
twierdzenie, że nie wszyscy są tak samo zdolni, chętni i "zmotywowani",
widoczne gołym okiem różnice ma niwelować szkoła.
Wielu napisało pewnie prace naukowe, przytaczając dane, jak to ogólnie
wykształceni ludzie lepiej radzą sobie na rynkach pracy. Tylko zapomniano o
tym, że do tych "ogólniaków" szli najczęściej ci, co już w szkole radzili sobie
lepiej. Kilka miesięcy temu przeczytałam, jak jakiś pożal się Boże psycholog,
twierdził, że gdyby jakaś fabryka miała taki procent braków, jaki ma
współczesna szkoła, dawno by ją zamknięto. Tak, zgadza się, tylko w żadnej
fabryce nie używa się surowca, jak leci, bez określenia, co ma być produktem
finalnym. Więc może jednak porownanie chybione?
Nie wiem, czy ktoś uwierzy ( no, bo nauczyciele są bez serc i bez mózgów), ale
dla mnie ogromnym obciążeniem psychicznym jest moja bezradność. Uczę chemii w
szkole ponadgimnazjalnej. Nie potrafię dużej części moich uczniów nauczyć
najprostszych rzeczy, np.co to jest liczba atomowa i jaki jest wzór acetylenu.
Tak właściwie, powinni to umieć, przychodząc do nas, ale nie umieją. Jeżeli mój
wykład i ćwiczenia, pokaz, są niejasne, mają podręczniki. Dodatkowo mogą zawsze
zapytać o cokolwiek. Więc dlaczego?
"Jeżeli ogórek nie śpiewa, i to o żadnej porze, to widać, z woli nieba
prawdopodobnie nie może".
Po prostu, nie mogą. Spora część nauczyłaby się, choćby dla świętego spokoju,
ale nie może. Z różnych powodów. Bo ich to wszystko nie interesuje (jak to, nie
zachwyca, jak zachwyca?), bo nie mają odpowiednio dużo czasu na trening
trudnych umiejętności, bo nie mają w domu warunków, bo się zakochali, bo się
nie mogą zakochać. No i sto tysięcy innych ważnych i mniej ważnych przyczyn.
No a w szkole wszystko "na gwizdek". Wszyscy z danego rocznika osiągnęli
1.września dojrzałość szkolną. Ci, którzy nie osiagnęli, są ugotowani. Albo się
kręcą i przeszkadzają, albo płaczą za mamą, albo wszystko im trzeba powtórzyć
sto razy. A tu już tabliczka mnożenia, wyciąganie przed nawias i na co
odpowiada przymiotnik. Banały, prawda? Ale dlaczego nie można nauczyć chodzić
półrocznego dziecka, przecież to proste?
A jak my, dorośli, się czujemy, gdy ciągle z czymś nie dajemy sobie rady?
Unikamy, jak możemy, przykrych sytuacji, obwiniamy otoczenie i reagujemy
agresywnie. Tak samo postępują nasi uczniowie. Chodzą na wagary,skarżą się na
nauczycieli, no a czasem wsadzają im wiadro na głowę.
Nie chciałabym, żeby to, co piszę, było zrozumiane, jako usprawiedliwianie
kogokolwiek. Po prostu opisuję.
Ale myślę, że dopóki w szkole podstawowej nauczyciel będzie uczył 30 lub więcej
uczniow,( zamiast 15), dopoki uczniom nie pozwoli sie pracować własnym tempem
(zrehabilitujmy drugoroczność), dopóki będą się uczyć mnóstwa niepotrzebnych
wiadomości( może się kiedyś przydać), dopóki będziemy podpisywac się pod
dopuszczającym z miłosierdzia i dla swiętego spokoju( niszcząc uczniom morale
do reszty), nic w szkole się nie zmieni. Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Kto chce niech czyta - fizyka
Grghk!

Twój wywód jest zbyt skomplikowany jak dla osób, które w prosty sposób chciałyby
zrozumieć istotę - pierwiasta, ja chciałem jak najprościej.
To co podajesz w stosunku do określenia masy atomowej jest definicją tz.
względnej masy atomowej i różnie była określana. Była określana w stosunku do 1
atomu wodoru, do 1/12 atomu węgla, a także do 1/16 atomu tlenu.
Liczba atomowa to liczba protonów w jądrze atomowym, nie musi być odniesienia
do elektronów (nie będę tego tłumaczył). I jeszcze jedno, tu popełniłeś bardzo
dużego kalibru błąd, przytoczę co podałeś:
"Czym innym jest ciężar właściwy (odnosi się do ciężaru czyli siły F=m*a)"
Jak przeczytałeś to teraz ponownie, to zauważyłeś, że jest to bzdura?
Są dwa pojęcia masy - masa bezwładnościowa i masa grawitacyjna. Zakłada się,
podkreślam, "zakłada się", że jest równość. Tego jeszcze nikt nie udowodnił, ze
wzorów to nie wynika ani matematycznie tego wykazać nie można. Przemawia za tym
swobodne spadanie ciał w polu grawitacyjnym, które nie zależy od masy.
Ze wzoru, który podałeś (F=m*a, drugie prawo Newtona) określa się miarę
bezwładności ciał a nie ciężar. Ciężar określa się ze wzoru Q=m*g i jest w
przypadku spoczywania ciała na nieruchomej podporze równy masie. W każdym innym
przypadku ciężar ciał określa się, że do wzoru Q=m*g za g wstawiamy g=(a-b)
(nie mam na klawiaturze liter greckich, więc użyłem a,b). Już pisałem o tym,
więc tylko powtórze jeszcze raz - """Ciężar (ciała materialnego) jest to SIŁA
równa wypadkowej siły ciążenia działającej na ciało oraz siły pozornej
wynikającej z ruchu układu odniesienia"""
czyli g=(a-b) jest wypadkowym przyspieszeniem wynikającym z wektorowego
odejmowania przyspieszenia grawitacyjnego(a) i przyspieszenia układu
odniesienia (b).
Aby rozumieć mechanikę, trzeba dobrze rozumieć co to jest ciężar, a co to jest
masa, a z tym są ogromne trudności. Ciężar to SIŁA, siła przedstawiana jest za
pomocą wektora, który ma wartość, kierunek i zwrot. Masa jest SKALAREM, można
powiedzieć, że jest to ilość materii. Masa jest wszędzie taka sama w każdym
punkcie kosmosu, z ilości danej masy, wszędzie otrzymamy taką samą ilość
energii. Ciężar jest wszędzie inny, może nawet niebyć go wcale, a masa będzie
zawsze ta sama. Ciężar określamy w jednostkach siły np. Niuton, kG (już nie
używane), a masę w jednostkach ilości np. kg. Powodem zniesienia jednostki siły
kG, było między innymi to, że ludzie stale mylili kG z kg.
Nie przejmuj się, ogromna ilość ludzi nie rozumie dobrze co to jest masa, a co
to jest ciężar i żyje sobie dobrze. Co do całej reszty, zgadzam się z Tobą,
podziwiam wiedzę jaką posiadasz tylko jeszcze pozostała ta masa i ciężar i
będzie bardzo dobrze. Ten wzór co podałeś F=m*a działa w każdym kierunku i
będąc w pustce kosmicznej, sam na sam z ogromną jakąś kulą, jak ją odepchniesz
od siebie i mając warunki do tego aby zmierzyć siłę jaką zadziałałeś, (jakiś
dynamometr sprężynowy) oraz otrzymane przyspieszenie, wyznaczysz masę m=F/a,
ciężaru jednak nie wiem jakbyś mógł wyznaczyć, chyba że masz jakiś sposób? Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Kto chce niech czyta - fizyka
> Twój wywód jest zbyt skomplikowany jak
> dla osób, które w prosty sposób chciałyby
> zrozumieć istotę - pierwiastka,
> ja chciałem jak najprościej.

Ja też chciałem jakoś prosto. Obijałem się o terminologię fachową, nie dało się jej całkiem uniknąć, może zaplątałem się w tych tłumaczeniach... Zbyt duży materiał na niewielką ilość miejsca jaką sobie założyłem. Wyszło jak wyszło. Uzupełniałem, bo wydało mi się dokładnie to, co Tobie, że po lekturze twojego opisu pozostają niejasności i niedosyt.

> To co podajesz w stosunku do określenia
> masy atomowej jest definicją tz.
> względnej masy atomowej i różnie była
> określana. Była określana w stosunku do
> 1 atomu wodoru, do 1/12 atomu węgla,
> a także do 1/16 atomu tlenu.

Nie rozumiem, co mi zarzucasz. Przecież to właśnie powiedziałem.

> Liczba atomowa to liczba protonów
> w jądrze atomowym, nie musi być odniesienia
> do elektronów (nie będę tego tłumaczył).

To nie jest istotne "do czego" się ją odnosi i tak napisałem. Skorzystałem z okazji, by jeszcze raz podkreślić, że ilość elektronów i protonów dla "czystego" atomu jest taka sama. Bo "liczba" atomowa jest dokładnie "ilością", albo elektronów, albo protonów. W reakcjach chemicznych jądro pozostaje nienaruszone i jego ładunek jest wciąż ten sam. Elektrony są natomiast tylko opakowaniem jądra i w stanie plazmy mogą być z tego jądra zdarte do końca. Taka jest materia w kuli Słońca.

> I jeszcze jedno, tu popełniłeś bardzo
> dużego kalibru błąd, przytoczę co podałeś:
> "Czym innym jest ciężar właściwy (odnosi
> się do ciężaru czyli siły F=m*a)"
> Jak przeczytałeś to teraz ponownie,
> to zauważyłeś, że jest to bzdura?

Nie napisałem co to za "a". To tylko jakieś, zupełnie dowolne, przyspieszenie. Może nim być "g". Może to być składowa, tak jak to dalej piszesz. Cytując ten wzór, chciałem właśnie to, co mi zarzucasz, podkreślić - różnicę między masą i ciężarem. "a" jest tu współczynnikiem proporcjonalności, a ja nie rozwodziłem się nad jego sensem. Wzór jest prawdziwy i podaje w jaki sposób zależą od siebie ciężar i masa. Nie popełniłem ŻADNEGO błędu.

> Są dwa pojęcia masy - masa bezwładnościowa
> i masa grawitacyjna. Zakłada się, podkreślam,
> "zakłada się", że jest równość.
> Tego jeszcze nikt nie udowodnił, ze wzorów
> to nie wynika ani matematycznie tego wykazać
> nie można.

Ja patrzę na świat trochę inaczej niż przeciętny zjadacz chleba. Dla mnie wszystko jest względne. Ja naprawdę mogę odrzucić każdy model, a największą przyjemność mam w odrzucaniu tego, co nam się wydaje, bo nam to zmysły podpowiadają. Modele mózgowe są uproszczone, dlatego Newton widział "bliżej" niż Einstein. Najwspanialsze są wizje, które wynikają bezpośrednio z samej matematyczności świata. Masa... czy to naprawdę jest istotne, jak się to nazwie, jeśli sens fizyczny czujemy... znamy?

> (nie mam na klawiaturze liter greckich,
> więc użyłem a,b).

Masz. Każdy je ma.
Menu Start -> Programy -> Akcesoria -> Narzędzia systemowe -> Tablica znaków.
Nie wiem jak jest w Linuxie, ale to niemożliwe, by tam czegoś takiego nie było, bo Tablica Znaków istnieje od Windows 3.x.
αβγδεζηθικλμνξοπρςστυφχψω

> Aby rozumieć mechanikę, trzeba dobrze
> rozumieć co to jest ciężar, a co to jest
> masa, a z tym są ogromne trudności.
> Ciężar to SIŁA, siła przedstawiana jest za
> pomocą wektora, który ma wartość, kierunek
> i zwrot. Masa jest SKALAREM, można
> powiedzieć, że jest to ilość materii.

Może mam kłopoty ze zrozumieniem niektórych pojęć, ale na pewno nie tych.

Nie spierajmy się dalej, bo nie warto.

Pozdrawiam Cię.
Zbyszek

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Pytalam kiedys i...
Gość portalu: zonc napisał(a):

> Chlor, Cl, chlorum, pierwiastek chemiczny należący do grupy VII A w układzie
> okresowym, liczba atomowa 17, masa atomowa 35,45. W przyrodzie chlor
występuje
> w stanie wolnym w gazach wulkanicznych, a w stanie związanym w wielu
> minerałach: halicie NaCl, sylwinie KCl, sylwinicie KCl×NaCl, karnalicie
> KCl×MgCl2×6H2O, kainicie KCl×MgSO4×3H2O, oraz pod postacią licznych chlorków
> litowców i berylowców w wodzie morskiej.
>
> Chlor jest otrzymywany w skali przemysłowej przez elektrolizę wodnych
roztworów
>
> soli lub elektrolizę stopionych soli. Dla potrzeb laboratoryjnych chlor
> wydziela się z HCl działaniem środków utleniających np. MnO2 lub KMnO4.
>
> Chlor jest zielonożółtym gazem o charakterystycznej, ostrej woni, silnie
> toksycznym, ma gęstość 3,21 g/dm3, temperatura wrzenia −34,6°C. Cząsteczk
> i
> chloru są dwuatomowe. W związkach chemicznych chlor występuje na -1, +1, +3,
> +4, +5, +6 i +7 stopniu utlenienia.
>
> Rozpuszcza się w wodzie, częściowo ulegając dysproporcjonowaniu do chlorków i
> nietrwałego kwasu podchlorawego HClO. Inne znane kwasy tlenowe chloru to:
kwas
> chlorawy HClO2, kwas chlorowy HClO3, kwas nadchlorowy HClO4 (najtrwalszy).
>
> Mieszaną solą kwasu pochlorawego i kwasu solnego jest wapno bielące Ca(OCl)
Cl.
> Chlor wykazuje dużą aktywność chemiczną - z siarką, fosforem, arsenem i
wieloma
>
> metalami reaguje bezpośrednio, niekiedy bardzo gwałtownie.
>
> Chlor utlenia jony bromkowe lub jodkowe w środowisku wodnym do wolnego
> fluorowca. Z wodorem chlor tworzy chlorowodór HCl. Związki z tlenem (zawsze
> nietrwałe) są gazami (Cl2O, ClO2) lub cieczami (Cl2O6, Cl2O7), tworzy także
> połączenia międzyhalogenowe oraz kompleksy polihalogenkowe, łatwo wchodzi w
> reakcje chlorowcowania węglowodorów nasyconych oraz przyłączania do wiązania
> C=C.
>
> Chlor jest stosowany jako środek bielący i dezynfekujący, surowiec do
produkcji
>
> podchlorynów, chloranów, czterochlorku węgla, chloroformu, barwników,
> insektycydów oraz do syntez organicznych.
>
> Zatrucia chlorem
> Przyczyną masowych zatruć mogą być awarie przemysłowe przewodów lub
zbiorników
> (butli). Indywidualne zatrucia zdarzają się wskutek nieprzestrzegania
przepisów
>
> bhp w laboratoriach. Wolny chlor uwalnia się również z wapna chlorowanego,
> stosowanego do dezynfekcji ścieków i ustępów. Przy zawartości w powietrzu
> 0,001% w stosunku objętościowym mogą już wystąpić objawy toksyczne, a
stężenie
> 0,1% jest z reguły śmiertelne.
>

kurde, Zonc, a moze tak do ksiazek bys poszedl, co?! Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Jakie są liczby A, Z cząstek elemetarnych?


Paweł F. Góra wrote:

| proton     Z=1, A=1
| neutron   Z=0, A=1
| elektron Z=-1, A=0
| pozyton  Z=1, A=0

| Więcej cząstek elementarnych w liceum nie występuje :-)

Nio ja mialem jeszcze fermiony, hadrony (bariony, mezony), leptony, bozony
posredniczace i duzo o kwarkach..chyba moj nauczyciel lubi bardzo czastki
elementarne bo jak na 3 klase to byl to material chyba ponadprogramowy.
Ale i tak mi sie podobalo :)


Skoro tak ci się podobało, a do tego wiesz o pozostałych cząstkach to podam
dalsze informacje. Na wstępie żebyś wiedział która cząstka gdzie się
kwalifikuje:
leptony - fermiony nieodziałujące silnie
kwarki - fermiony oddziałujące silnie
hadrony - cząstki złożone z kwarków, wyróżniamy:
- bariony - cząstki złożone z trzech kwarków (lub trzech antykwarków)
- mezony - cząstki złożone z dwóch kwarków (dokładniej z pary
kwark-antykwark)

Dalej - podaję tabelkę z kompletną listę znanych cząstek elementranych.

Uwagi:
- Liczba masowa (A) określa masę cząstki jako wielokrotność masy protonu lub
neutronu - masa protonu wynosi 936 MeV, a neutronu 941 MeV. W przypadku
cząstek niezłożonych z protonów i neutronów mówienie o liczbie masowej  ma
niewiele sensu - można natomiast zamiast tego podać po prostu masę cząstki.
- Masa cząstek złożonych z kwarków JEST WIĘKSZA od sumy mas składników
cząstki - proton waży więcej niż trzy kwarki (uud) z których się składa, tak
samo neutron - (kwarki udd).
- Liczba atomowa (Z) określa ładunek cząstki - ładunek cząstki złożonej JEST
RÓWNY sumie ładunków składników cząski [ładunek protonu uud = (2/3) + (2/3)
+ (-1/3) = +1, ładunek neutronu udd = (2/3) + (-1/3) + (-1/3) = 0]
- Wszystkie fermiony mają jeszcze swoje antycząstki o tej samej masie, ale
przeciwnym ładunku [np. antycząstką elektronu (e-) jest pozyton (e+) o
ładunku +1].

nazwa  (oznaczenie)      ładunek   masa     oddziałuje słabo/e-m/silnie

Fermiony (spin=1/2)
I pokolenie fermionów:
neutrino elektron. (v_e)  0            0.1 eV***    tak/nie/nie
elektron (e)                    -1           0.51 MeV    tak/tak/nie
kwark dolny  (d)            -1/3        7 MeV**     tak/tak/tak
kwark górny (u)             +2/3        4 MeV**     tak/tak/tak

II pokolenie fremionów:
neutrino mionowe (v_mi) 0          0.1 eV***    tak/nie/nie
mion (mi)                         -1         105 MeV     tak/tak/nie
kwark dziwny (s)             -1/3      200 MeV** tak/tak/tak
kwark powabny (c)         +2/3      1.5 GeV*     tak/tak/tak

III pokolenie fermionów:
neutrino taonowe (v_tau) 0           0.1 eV***   tak/nie/nie
taon (tau)                         -1          1.78 GeV    tak/tak/nie
kwark piękny (b)             -1/3       4.5 GeV*    tak/tak/tak
kwark prawdziwy (t)       +2/3     175 GeV*   tak/tak/tak

Bozony (spin=1):
W+/W-                          +1/-1         80 GeV     tak/tak/nie
Z0                                  0                91 GeV    tak/nie/nie
foton (gamma)                0               0               nie/tak/nie
gluon (g)                        0                0              nie/nie/tak
_____
* wartość wyznaczona z dokładnością 20%
** wartość wyznaczona z dokładnością do czynnika 2
*** wartość wyznaczona z dokładnością do rzędu wielkości (czynnika 10)

Przewiduje się także istnienie:
1. Bozonu lub kilku bozonów Higgsa (w roku 2000 w LEP wykryto w dwóch
eksperymentach ślady cząstki o masie ~140GeV wyglądającej na w/w bozon).
2. Superpartnerów każdej z w/w cząstek (cząstek o takich samych
właściwościach, ale spinach 0 dla superfermionów i 1/2 dla superbozonów przy
masach w okolicy 1000 GeV). Superpartnera nie będzie miał foton, gdyż przy
takich energiach dochodzi do unifikacji elektrosłabej i foton przestaje się
on różnić od cząstek W i Z.

Dwie powyższe kwestie rozstrzygną na tak lub nie eksperymenty, które zostaną
przeprowadzone w LHC (Large Hadron Collider) - budowa LHC ma się zakończyć w
przyszłym roku.

Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Kto chce niech czyta - fizyka
Uzupełnię Twój tekst.

Na jądra atomów składają się dwa rodzaje cząstek elementarnych, nukleonów: protony i neutrony.
Proton jest cząstką dysponującą elementarnym ładunkiem dodatnim i to ilość protonów w jądrze atomowym (tzw liczba atomowa) decyduje o ilości elektronów na powłokach atomowych, a tym samym o właściwościach chemicznych atomu. Wszystkie rodzaje atomów o jednakowej ilości protonów to izotopy tego samego pierwiastka. Tego samego, bo właściwości chemiczne różnych izotopów są prawie nierozróżnialne.

Najprostszym jądrem atomowym jest sam, pojedyńczy proton. Pierwiastek mu odpowiadający to wodór. Tak się składa, a wynika to z właściwości przestrzeni wypełnionej nukleonami, że poszczególnym ilościom protonów odpowiadają ściśle określone możliwości uzupełnienia jej neutronami, cząstkami bez ładunku. Wodorowi, poza "wersją podstawową" (izotop "prot"), towarzyszą - jeden lub dwa neutrony, odpowiednio izotopy te noszą nazwy "deuter" i "tryt".

Ilość neutronów w jądrze nie może być zbyt mała (można sobie wyobrazić, że protony trzeba "rozcieńczać" w masie jądra, bo się wzajemnie odpychają), ani dowolnie duża, bo taki związek partnerski traci na trwałości. Jednym z czynników decydujących o trwałości jądra jest więc stosunek ilości neutronów do protonów. Powyżej 1,55 izotopy stają się promieniotwórcze. Drugim czynnikiem jest całkowita masa jądra. Gdy liczba masowa, czyli całowita ilość nukleonów w jądrze jest duża jądra stają się coraz mniej trwałe, bez względu na stosunek liczby neutronów do protonów.

Pierwiastek technet (liczba atomowa - 43, masowa - od 92 do 107) nie występuje w przyrodzie wcale ponieważ wszystkie jego izotopy mają tak krótki czas półrozpadu, że od czasów syntezy materii, z której powstał Układ Słoneczny, nie miał szans ocaleć.

Ładunek dodatni jądra równoważony jest ładunkiem ujemnym elektronów zlokalizowanych na powłokach nad jądrem atomowym. I tak, zupełnie podobnie jak w przypadku grawitacji i przyciągania mas, jądro i elektronami wypełniona przestrzeń wokół niego zachowują się jak obiekty złożone. Jądro jest chmurą ładunku dodatniego dającą się sprowadzać w oddziaływaniu i pewnych obliczeniach do punktu centralnego, a elektrony, ze szczególnym wyróżnieniem najbardziej zewnętrznej, tzw powłoki walencyjnej, tworzą obejmującą jądro, warstwowo rozmytą, chmurę ładunku ujemnego. Tak jak w przypadku grawitacji i przyciągania się mas, podobny efekt "wymusza" dążność elektronów walencyjnych do uzupełniania swego składu do "ładnych" liczb - 2 lub 8. "Sprzyjające sobie" atomy dzielą się swymi zasobami zewnętrznych elektronów, dając sobie ich część lub wszystkie w depozyt, przygarniając je bardziej ku sobie lub szastając swym dobytkiem, a w granicznie dobranym gronie mogą je nawet oddać "na zawsze" (byle ich nie tracić "z oczu"), stając się zdeklarowanymi na plus lub minus jonami (jony to obiekty cząsteczkowe o ładunku będącym wielokrotnością ładunku elementarnego).

Elektrony uwspólnione to rzeczywiste, o różnej sile, wiązania między atomami, a atomy związane to już cząsteczki chemiczne.

Przedziwne rzeczy dzieją się z elektronami na powłokach atomowych i cząsteczkowych.

Model planetarny budowy atomu okazał się tak samo chybiony, jak niegdyś układ geocentryczny w przypadku naszego układu słonecznego. Najdziwniejsze bodaj jest to, że elektron nie usiedzi w jednym miejscu. Zgodnie z regułami nieoznaczoności jest jednocześnie wszędzie, choć w niektórych miejscach i czasem... bardziej niż w innych. Dla prostej struktury kulistej atomu niezwykły jest jedynie efekt rozmycia, chmura prawdopodobieństwa rozmieszczenia obiektu matematyczno-fizycznego o konkretnych właściwościach - w przestrzeni. Sytuacja się komplikuje w przypadku złożonych "wierzytelności" międzyatomowych - wiązań podwójnych, potrójnych, gdyż tam, dotąd kuliste chmury elektronowe, zaczynają wyglądać jak ósemki (ze środkiem cyfry zajętym przez jądro), lub nadmuchane baloniki zaczepione w jądrze. Oczywiście nikt tego elektronu w takiej postaci nie widział. Czym więc "to" jest? Rozwiązaniem pewnych równań.

Powstaje pytanie. Czym jest naprawdę świat na poziomie cząstek elementarnych, albo jeszcze niżej nich? Jeśli istnienie elektronu opisuje tylko matematyka i nie składa się on z żadnej konkretnej materii, a dopiero jego złożenie w struktury wyższego rzędu - atomy, cząsteczki - powoduje, że "staje się materia"? Dopiero ta materia mówi o sobie: jestem twarda (bo odbija inny jej fragment nie rozsypując się), jestem zielona (bo odbija lub emituje fotony z informacją o takiej długości fali świetlnej), lub przezroczysta (bo pozwala na przeniknięcie światła z informacją zlokalizowaną w przestrzeni poza nią).

Z tego zaglądania światowi pod podszewkę wynika dla mnie pewien ważny wniosek. Jeśli czysta matematyka w tak surrealistycznym wydaniu skutkuje naszym światem - materią, energią, przestrzenią i czasem, to nie powinno dziwić nic, co wydaje nam się niezwykłe, a przede wszystkim życie i inteligencja.
Zobacz więcej odpowiedzi



Temat: Kto chce niech czyta - fizyka
Wydaje mi się, że nadal niezbędne są pewne uzupełnienia , a może nawet
sprostowania.

> W związku z tym, że masy atomowe (nie liczby)
> nie są liczbami całkowitymi, a wyrażają się
> liczbami ułamkowymi, trzeba było odkryć jeszcze
> "coś".
> Tym "coś" jest cząstka, o masie zbliżonej do masy
> protonu, ale pozbawiona ładunku elektrycznego -
> neutron. Czyli o masie atomowej pierwiastka
> (pierwiastek, to zbiór atomów tego samego rodzaju)
> decyduje łączna ilość protonów i neutronów.

Chyba to nieco zawikłałeś. A więc jeszcze raz, dokładniej.
W jądrach atomowych mamy dwa rodzaje cząstek o bardzo zbliżonej masie: protony
(1,0073 u) i neutrony (1.0087 u), a na powłokach zewnętrznych tylko znacznie
mniejsze masowo elektrony (0,00055 u). Atom niezwiązany chemicznie zawiera
dokładnie tyle samo elektronów, co protonów, bo ładunek elektryczny musi się
kompensować do obojętnego. Ta ilość elektronów lub protonów to liczba atomowa
decydująca jakim pierwiastkiem ten atom jest. Jakim pierwiastkiem, a więc jakie
ma właściwości chemiczne wynikające z ilości elektronów. Liczba masowa, to suma
ilości nukleonów, czyli protonów i neutronów w jądrze, a dla jednego
pierwiastka na ogół istnieje kilka, kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt
możliwości różnych zawartości neutronów w jądrach.

Historycznie, pierwsze próby oceny masy atomów odnoszono w skali względnej do
masy atomu wodoru, który jest najmniejszy. I tu się zaczęły "schody". Atom
wodoru, to proton plus elektron, a wobec ogromnej różnicy mas tych cząstek,
praktycznie prawie sam proton. Nie zdawano sobie wtedy sprawy z istnienia
izotopów. Potem dokładność zaczęła odgrywać znaczącą rolę i przyjęto wzorzec
bardziej uniwersalny.

Najbardziej popularny izotop węgla ma masę atomową, odpowiadającą ilości
nukleonów 12 razy większą od podstawowego izotopu wodoru. Ponieważ wszystkich
związków chemicznych węgla jest nieporównanie więcej niż związków wszystkich
pozostałych pierwiastków razem wziętych (chemia organiczna), więc przyjęto 1/12
masy izotopu wegla ¹²C (tym indeksem zaznacza się liczbę masową, choć ze
względu na ograniczenia edycyjne upraszcza się go często do np. takiego - C12),
z grubsza odpowiadającą masie wodoru ¹H, jako wzorzec masy w świecie cząstek
elementarnych i atomów. To jest ta literka "u" (unit) umieszczona przy liczbach
oznaczających masy protonu, neutronu i elektronu.

To jest pierwsza przyczyna ułamkowych mas atomowych w tablicy pierwiastków
(układ okresowy Mendelejewa). Jest jednak ważna druga. Liczby tam podane, to w
rzeczywistości średnie masy atomowe. Odnoszą się one do statystycznie średniego
składu izotopowego pierwiastków obecnie na Ziemi.

Ten skład jednak się zmienia. Ubywa atomów, które ulegają naturalnemu rozpadowi
promieniotwórczemu, ale także przybywa izotopów, które sa produktami tych
rozpadów, bądź powstaja wskutek bombardowania Ziemi przez pochodzące z różnych
źródeł promieniowanie. To ostatnie to (1) procesy promieniotwórcze we wnętrzu
Ziemi (jądro naszej planety zawiera dużo ciężkich pierwiastków
promieniotwórczych i jest wielkim reaktorem), (2) rozpady jąder atomów izotopów
krótkotrwałych, powstałych stosunkowo niedawno i (3) promieniowanie kosmiczne z
różnych źródeł. Ostatecznie, w ciągu miliardów lat istnienia Ziemi ustalił się
pewien stan równowagi. Pewne izotopy znikają i pojawiają się i skład ilościowy
jest prawie stały. Tu jest nieco więcej o liczeniu liczb atomowych:
www.dami.pl/~chemia/gimnazjum/gimnazjum6/stechiometria1.htm
Taka jest historia ułamków.

> Izotop ma identyczne własności chemiczne, ale inne
> fizyczne.

Jest to prawie prawda. Bardzo subtelne różnice w chemizmie istnieją i nie można
mówić, że ich nie ma wcale. Chemia to podatność elektronów powłok atomowych na
wchodzenie w interakcje. Siłami, które oddziałują na elektrony są nie tylko
siły elektrostatyczne, ale także oddziaływanie mas, a rozrzut różnic mas
poszczególnych izotopów jest dla niektórych pierwiastków ogromny.

> Mówiąc o pierwiastku, trzeba pamiętać, że ten
> zbiór atomów jest powiązany w sieciach i jest
> różna upakowalność tych atomów. [...]

> Tym co rozumiemy przez "ciężar" jest ciężar
> właściwy, a nie masa atomowa.

Nie tylko sieci krystaliczne są charakterystycznym i jedynym stanem
występowania materii w stanie stałym (o takim chyba domyslnie chciałeś
powiedzieć). Słyszałeś zapewne o alotropii. Fosfor biały i czerwony. Węgiel w
postaci sadzy (bezpostaciowy), diamentu (sieć krystaliczna), grafit (płaskie
płaty), fulereny (kształty geometryczne). Tlen w postaci atomowej (bardzo
reaktywny, więc trudny do utrzymania), dwuatomowy (taki jest powszechnie w
atmosferze ziemskiej) lub trójatomowy (ozon, także dość reaktywny). Stan
związania chemicznego z jednej strony, a rozkład w przestrzeni z drugiej
decydują o gęstości (ilość masy w jednostce objętości). Gęstość jednak
uwzględnia już upakowanie masy w przestrzeni i nie można jej porónywać
bezpośrednio z masą. Jest to po prostu wielkość pochodna, zależna od wielu
czynników, jak ciśnienie zewnętrzne, temperatura itd.

Czym innym jest ciężar właściwy (odnosi się do ciężaru czyli siły F=m*a), a
czym innym gęstość (odnosząca się do masy m) czyli masa właściwa. Oba pojęcia
dotyczą średniego rozmieszczenia atomów lub cząsteczek w pewnej przestrzeni.
Nie należy tych pojęć mylić.

Masa atomowa (i odpowiadająca jej cząsteczkowa) jest wygodną wielkością
pozwalającą na łatwe przeliczanie mas substratów i produktów biorących udział w
reakcjach chemicznych (stechiometria).

Dwa zagadkowe pytania...

1) Co się będzie działo jeśli wrzucimy ołów do rtęci?

2) Na środek basenu wypływa w łodzi człowiek z bryłą lodu. Na środku basenu
wyrzuca lód do wody. Jak się zachowa poziom wody w basenie - pozostanie bez
zmian, opadnie czy się podniesie?
Zobacz więcej odpowiedzi



Strona 2 z 2 • Znaleziono 112 wyników • 1, 2

Cytat


I uboga matka ma złote serce. Regulski Antoni
Factum est - stało się.
I niepotrzebni są potrzebni. Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)
Dobro i Zło mają to samo oblicze, wszystko zależy jedynie od momentu, w którym staną na drodze człowieka. P. Coelho
Finis coronat opus - koniec wieńczy dzieło, dzieło koronuje cel. Owidiusz

\